3…2…1…START!

Ten sezon rozpocząłem tygodniową zasiadką na łowisku Gosławice. Pogoda sprzyjała, jednak przez parę pierwszych dni było zimno oraz padał ulewny deszcz.

Wytypowane wcześniej stanowisko okazało się nie najlepszym wyborem dlatego moje zestawy niejednokrotnie lądowały na sąsiednim wolnym stanowisku ze względu na to, że tam właśnie znajdował się najgłębszy punkt łowiska. Temperatura wody pierwszego dnia wynosiła 4°C, a silny wiatr wiał w prosto w twarz nie wróżąc wielkich sukcesów.

Najlepsze efekty jak się później okazało były w pierwszej dobie.

Pierwsza ryba zasiadki padła na pojedynczą kulkę Imperial Baits Cold Water Monster Liver 16mm.

Kolejne branie nastąpiło z samego rana, ledwie po wschodzie słońca usłyszałem dźwięk sygnalizatora.

Kolejne parę dni przesiedziałem bez ”pika”. Słońce zaczęło świecić, temperatura w górnych warstwach wody podniosła się gwałtownie,  a wiatr obrócił się w stronę przeciwnego brzegu. Z tego względu moje zestawy powędrowały na środek zbiornika.

Usilnie szukałem wypłyceń których w moim obrębie łowienia było jak na lekarstwo. Postanowiłem poszukać płytszej wody na okolicznych pustych stanowiskach. Po paru dniach woda ogrzała się do temperatury 10°C lecz temperatura przy dnie wynosiła 5-6 °C.

Ryba zaczęły zdradzać swoją obecność na metrowych wypłyceniach. Niewzruszony spławami niewielkich ryb postawiłem zestaw na głębokości 2.3m, był to spad kończący się rowem głębokim na blisko 3m.

Pierwsze branie nastąpiło jeszcze za dnia, efektem był piękny karp złowiony na kulkę Monster Liver Cold Water 20 mm dopaloną InLiquid oraz Power Powder’em.

Szczęśliwy, że po paru dniach ciszy ryba stawały się coraz bardziej aktywne postanowiłem trzymać się tego miejsca do końca wyjazdu! Kolejne branie nastąpiło w nocy.

Efektem był niezwykle waleczny wiosenny karp również złowiony na Monster Liver Cold Water 20mm.

Jednak „Big Fisha” wyjazdu dał mi zestaw z kulką Imperial Baits Banan. Branie zastąpiło w samo południe, dobę przed zakończeniem zasiadki.

Wyjazd  uważam za niezwykle udany. Jak na pierwszą zasiadkę sezonu uzyskany wynik nie jest zły. Nie wliczając paru leszczy złowiłem sześć ryb których waga oscylowała w granicach od pięciu do dziesięciu kilogramów. Myślę, że jeszcze niejednokrotnie odwiedzę te łowisko, jednak gdy woda zarośnie, a łowienie nabierze prawdziwego Gosławickiego uroku!

Pozdrawiam i do zobaczenia nad wodą!

Wojtek Ozimek
Team Imperial Baits

———————————–

Na naszą skrzynkę dotarły również zdjęcia z majówkowego wypadu naszego zadowolonego Klienta. Michał Tatarski podczas zasiadki nad dzikim zbiornikiem na pomorzu złowił piękne ryby o wadze 14kg oraz 14,8kg. Jak sam stwierdził Elite Strawberry nigdy nie zawodzi! Gratulujemy i z niecierpliwością czekamy na kolejne zdjęcia!

———————————–

Sklep Online:

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polski i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.