Cierpliwość popłaca…

rainbowOsławione już jezioro Rainbow, niektórzy nazywają je Karpiową Mekką, nam udało się łowić nad tym pięknym i pełnym wielkich ryb zbiornikiem. Rezerwacja zrobiona ponad rok wcześniej, plan ustalony, długie przygotowania i to co najgorsze – oczekiwanie na wyprawę życia! Podczas gdy wody w Polsce były skute lodem i pokryte warstwą śniegu my mogliśmy spędzić tutaj 13 niesamowitych dni z zaplanowanych 14 ponieważ od oceanu nadszedł okropny sztorm! Pogoda niestety nas nie rozpieszczała – w dzień temperatura wahała się około 5’C w nocy spadała do -3, a nawet do -7. Nie należymy do ludzi którzy łatwo się poddają i podjęliśmy walkę z potworami z Rainbow.

Nasza miejscówka. Łowiłem na wędki Imperial Legend Carp 12ft 3lb. Na kołowrotkach plecionka Visible Touch – sprawdziła się rewelacyjnie ze względu na swoją pływalność – unosiła się bardzo dobrze nad twardymi zaczepami.1Typowy krajobraz nad Rainbow. Tysiące wysepek i twarde zaczepy.2Tęczy nad Rainbow nie mogło zabraknąć…3Ptaki w przeciwieństwie do karpi żerowały cały czas 🙂4Nawet spławy karpi nie  były częstym widokiem, a nawet jeśli się pokazały nie chciały pobierać pokarmu…5Jedno z miejsc przy zwalonym drzewie. Zestaw położyłem na głębokości 3.5m.6Drugi zestaw w rowie o głębokości 4 metrów. 7Pogoda lekko się poprawiła. Na chwilę wyszło słońce. Temperatura wody wzrosła o 1-2°C. 8Zestaw leżał w wodzie 7 dni – było warto… Piękny pełnołuski skusił się na kulkę zrobioną na bazie miksu Imperial Baits Carptrack Elite Strawberry.9 10Kolejnego dnia niespodzianka. Mamy branie! Na zestaw położony w rowie na głębokości 4 metrów skusił się ten oto piękny karp. Na haku ponownie kulka zrobiona własnoręcznie na bazie miksu Imperial Baits Elite Strawberry. 11Karp był bardzo waleczny. Nie obeszło się bez cięcia plecionki i przeciągania zestawu przez drzewa choć dzięki pływającej Visible Touch było to o wiele łatwiejsze. Strzałówka Shock It! Zrobiła dobrą robotę!12Piękna zdrowa ryba!13Nowy personal best!14Oprócz ryb które widzieliście wyżej udało mi się złowić jeszcze jednego mniejszego karpia. Mój kompan Karol Trelka złowił dwie piękne ryb .Wypad na Rainbow to największe karpiowe przeżycie i w tym momencie pragnę podziękować Karolowi za możliwość spędzenia czasu nad tą wodą. Przygotowania, zakupy, odległość – wszystko to kosztuje sporo zdrowia, czasu oraz pieniędzy, ale powiem Wam jedno – było warto!

Darek Olbrych
Imperial Baits Team Polska

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polski i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.