Jesiennie…

wojtek_jesienJesień to piękny czas. Złoty kolor liści i spokój zachęcają do zasiadek. Ostatnie dni ze względu na pogodę nie zachęcały na zasiadkę, ale nam się udało. Kiedy tylko słońce w końcu wyjrzało zza chmur zaraz znaleźliśmy się nad wodą. Wraz z kolegą Dawidem już o samym poranku wybraliśmy ciekawe miejsce – zatopiony las. Woda miała temperaturę 12’C. Standardowo zaczęło się od przeniesienia sprzętu na już wytypowane miejsce.

1Po rozbiciu obozu zabraliśmy się za sondowanie dna. Jak już wspominałem w wodzie znajdowały się zatopione drzewa co dodatkowo utrudniło zadanie. Udało nam się wywieźć zestawy w czyste miejsca, pozostało tylko czekać.

2Moje zestawy uzbroiłem w przynęty Imperial Baits Carptrack Monster-Liver 20mm podbitą Pop-Upem o tym samym zapachu. Całość została oblepiona pastą Carptrack Liquid&Powder. Dawid postawił na sprawdzone propozycje Carptrack Banana oraz Carp Total!

Przez pierwszą dobę ryby widocznie smacznie sobie spały i nie okazywały żadnej aktywności. W końcu po 30 godzinach pojawił się pierwszy miłośnik kulek Carptrack Banana.

3Wieczorem zameldował się lampas – pierwszy w życiu Dawida.

4Zastanawiałem się już czy moje sygnalizatory przypadkiem się nie popsuły ? Od dwóch dni nie słyszałem żadnego „piknięcia”. Sprawdziłem – działają. Pozostało cierpliwie czekać.

Nad ranem w końcu sygnalizator wydał z siebie dźwięk. Podczas holu czuję wyraźnie że plecionka ociera się o podwodne zaczepy. Na szczęście niezawodna linka Imperial Baits Invisible Touch spisuje się na medal. Już w podbieraku widzę że spotykamy się z piękną jesienną rybą. Waga wskazała nieco ponad 16kg.

56Szybkie zdjęcia i ten ciemnoskóry wąsacz trafia do wody. Czekamy na Ciebie przyszłej jesieni ! Niestety nasza zasiadka w pięknych barwach Polskiej złotej jesieni musi powoli się kończyć. Do następnego!

Wojtek Ozimek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polski. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.