Z nad wody!

Lato to czas urlopów i wakacji. Jako że szczęśliwie właśnie zaczął się mój zaplanowałem wyjazd na północ Polski. Piękne dzikie, naturalne jeziora których nie brakuje w tamtym regionie kraju, rekompensują odległości i godziny które musimy poświęcić na podróż.
Taka wyprawa wymaga wcześniejszego przygotowania. Trasa jaką zaplanowałem nad wodę przebiegła dosyć szybko i bez większych korków na drodze. Po przyjeździe nad wodę wiedziałem, że Smolno nie będzie łatwym przeciwnikiem. Pierwszym punktem atrakcji była przeprawa pontonem oraz częściowo łodzią do miejsc, w których spędzę najbliższe kilka dni. Szybkie rozpakowanie bagaży i czas rzucić okiem na wodę która okazała się być niezwykle czysta.

Natomiast linię brzegową tworzyły zwalone drzewa pomiędzy którymi rosły grążele
Przyszedł czas na sondowanie łowiska i wybór miejscówek. Postanowiłem położyć swoje zestawy pod przeciwległym brzegiem na około półtora metra głębokości, wzdłuż pasma trzcinowisk. Natomiast dwa kolejne zestawy położyłem na głębokości dwa i pół metra nieopodal drzew zanurzonych w wodzie. Przynęty, które wytypowałem, a były nimi kulki Imperial Baits Carptrack Monster-Liver, Scopana.Love, Crawfish w rozmiarze 20mm.

Do nęcenia użyłem również mieszanki pelletów.

Przypony których używam to Blowback rig na plecionce w otulinie 30lb oraz solidnych hakach w rozmiarze 2.

Pierwszymi rybami po nocy były liny oraz leszcz które posmakowały w bałwankach Carptrack Monster-Liver oraz Crawfish.

Widać było że ryby ewidentnie żerują. W ciągu drugiej nocy dołowiłem jeszcze jednego lina który postanowił pobrać pojedynczego pop upa Crawfish w rozmiarze 16mm uniesionego 2 cm nad dnem.

W trzecią noc nastąpiła gwałtowna zmiana ciśnienia. Postanowiłem to wykorzystać i na zestaw powędrował mój niezastąpiony killer który dał mi już kilka pięknych ryb, a był nim Carptrack Elite Strawberry 20mm + 16mm pop up dopalony Carptrack Amino Dip Elite Strawberry. Około czwartej nad ranem sygnalizator wydał z siebie dźwięk. Walka była naprawdę ciężka ryba skierowała się w zatopione drzewo, lecz po 20 minutach udało się mi ją wyplatać i podebrać. Po przypłynięciu do pomostu i zważeniu karpia okazało się że wskazówka pokazała równe 15 kg. Byłem naprawdę szczęśliwy ponieważ był to piękny, stary pełnołuski karp o którym marzyłem.


Moje karpiowe centrum dowodzenia.

Na zakończenie w ostatnią noc zasiadki udało mi się złowić jeszcze pięknego lina na Pop Up Crawfish 16mm. Zasiadkę skończyłem z uśmiechem na twarzy, nowymi doświadczeniami oraz z myślą o tym że pływają tu piękne ryby na które naprawdę warto przyjechać.

Damian Gubała

———————-

Nasz Klient Dariusz Tatarski wysłał na naszą skrzynkę zdjęcia pięknych ryb. Wszystkie z nich zostały złowione podczas zasiadki nad jednym z Kaszubskich jezior.

Jedna z ryb okazała się niespodzianką o wadze przekraczającej 20 kilogramów. Została złowiona na Imperial Baits Carptrack Monster-Liver w kalibrze 20mm.———————

Nasze bluzy Imperial Baits Hoodie dostępne w sklepie www.imperial-fishing.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polski i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.