VII Myśliborskie Dni Karpiowe

marekW dniach 24.05.-29.05. odbyły się VIII Myśliborskie Dni Karpiowe.
Wędkowanie zaczęliśmy 25.05. Dzień wcześniej odbyło się uroczyste otwarcie MDK 2016, na którym nie zabrakło muzyki w wykonaniu lokalnej „kapeli”. Na rozpoczęciu było praktycznie wszystko: jedzenie, picie, tańce, śpiewy – zabawa była przednia.

1
W środę rano rozpoczęło się sondowanie,  na które mieliśmy trzy godziny. Nad jeziorem Królewskim byłem po raz pierwszy, znałem je jedynie z opowieści, podobnie jak mój partner w zawodach Grzegorz Borczyk. Taktyka na zawody była zatem obrana w momencie wypłynięcia na wodę.

2
Jak okazało się w rezultacie końcowym, wyszło Nam całkiem nieźle, bo za takie mogę uznać zajęcie III-go miejsca.
Ale po kolei, bo pewnie niektórzy z Was ciekawi są jaka taktyka się sprawdziła.
Do wody powędrowało: 40 kg konopi, 10 kg kukurydzy, 5 kg mieszanki ziaren, 20 kg pelletu, 10 kg kulek oraz sypka zanęta – około 2 kg.
Oczywiście towar wrzucaliśmy do wody stopniowo 😉

4
Dodam, że do sypkiej zanęty dodałem Power Powder Truskawka – Imperial Baits (to taki mój standard podczas każdego nęcenia). Pellet za każdym razem zalewam na kilka dni przed zasiadką różnymi specyfikami. Używam zarówno zalew Imperial Baits, jak i zalew dostarczonych przez Michała Orłowskiego (prywatnie przyjaciel i kolega z Teamu Imperial Baits).
Jako kulek haczykowych użyliśmy samych słodkich zapachów, a prym wiodła Imperial Baits Elite Strawberry. A konkretnie kulki zrobione na aromatach, komponentach i dodatkach IB o smaku Elite oraz truskawki (podziękowania dla Michała Orłowskiego za kulki, które zresztą od kilku lat dla mnie robi).
Muszę przyznać, że wraz z Grzesiem nie próżnowaliśmy i bacznie obserwowaliśmy wodę, regularnie dorzucając przygotowaną zanętę.
Brania mieliśmy w ciągu dnia w godzinach między 13.00 – 19.00, tylko jeden karp się wyłamał i wziął o 4.00 rano. Zestawy były położone za głębokości 2m i 4,30m.
W sumie mieliśmy 9 brań, z czego udało się wyciągnąć 5 karpi. Co prawda nie były to olbrzymy, ale ich suma dała Nam miejsce na podium.

3
Chciałbym podziękować koledze Grzesiowi Borczyk za wspaniałe towarzystwo (zresztą jak zawsze zasiadki z Nim nigdy nie są nudne), Michałowi Orłowskiemu za zrobienie „kilku” kulek, no a w szczególności Krzysiowi Skibie za sporą paczkę przynęt, które z pewnością miały wpływ na efekt końcowy zawodów, czyli zajęcie III-go miejsca.

5
Gratulacje dla organizatorów, za naprawdę kameralną imprezę, w której za rok z pewnością Nas nie zabraknie.
Do zobaczenia nad wodą.
Marek Matynia

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polski. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.