Zimne karpie…

Untitled-1Było to 15 stycznia…

Moja żona musiała iść do pracy w sobotę więc cały dzień miałem wolny. Nie mogłem mieć innego planu na zagospodarowanie tego dnia jak wypad na ryby nad moją ulubioną rzekę – Łabę. Prognoza pogody mówiła o intensywnych opadach śniegu więc miałem realne szanse na złowienie karpi w prawdziwe zimowej scenerii.  Zadzwoniłem do moich kolegów aby dołączyli do mnie. Wiedziałem dokładnie gdzie chcę łowić. Znałem bardzo dobrze to miejsce z wcześniejszych udanych wypadów. Byłem pewny że będzie to najlepsze miejsce – jeżeli chcemy złowić karpia w ciągu dnia i jeszcze w taką pogodę.IMG_3767

Wczesnym rankiem pojawiliśmy się nad wodą. Zestawy wpadły do wody około 7:30. Bardzo się zdziwiliśmy z faktu że za chwilę mieliśmy pierwsze branie. Na macie pojawił się karp w okolicach 8kg – nazwaliśmy go Ferry Strawberry – sadzę że nie jest konieczne aby wspominać na jaką kulkę wziął 😉IMG_3735

Wszedłem do gry łowiąc małego ale pięknego – ciemnego pełnołuskiego. Połakomił się na pojedynczą kulkę Oriental Spice w rozmiarze 20mm. Naprawdę bardzo podoba mi się praca tych kulek w zimnej wodzie. Jest to jedna z moich ulubionych przynęt w tym okresie roku. IMG_3744

Pogoda zmieniała się przez cały dzień. Padał śnieg, a przez godzinę było nawet słonecznie.IMG_3777

Nie czekaliśmy długo i pojawiły się kolejne brania. Widocznie Elite Strawberry mocno trafiła w gusta tamtejszych karpi. Tym razem ryba była większa – lustrzeń o wadze 14kg. Kilka minut później pojawił się kolejny pełnołuski – mniejszy który wziął na Osmotic Oriental Spice. Zasiadkę mieliśmy zakończyć o 15:00 do tego czasu złowiłem jeszcze jednego lustrzenia na bałwanka 20mm Elite Strawberry z 16mm V-Pop.IMG_3764

Złowiliśmy osiem karpi i ciągle pojawiały się kolejne!IMG_3747

Razem z Liborem zaczęliśmy się pakować po 15:00. Żona poprosiła mnie o odbiór towaru ze sklepu który jest czynny do 16:00! 😉 Na szczęście zdążyliśmy i byliśmy tam o 15:52 🙂 Po powrocie i załatwieniu prac w domu zapytałem żonę czy jutro również mogę wybrać się na ryby. Odpowiedziała TAK! W parę minut opracowaliśmy cały plan, przygotowaliśmy sprzęt i przynęty. Umówiliśmy się u mnie w domu nad ranem. Kiedy już się żegnaliśmy zadzwonił mój telefon – to kolega który został jeszcze nad rzeką. Był już spakowany, tylko jedna wędka została w wodzie – i na nią udało się złowić jeszcze jedną piękną rybę. Oczywiście na Elite Strawberry 😉IMG_3752

Śnieg padał bardzo intensywnie przez całą noc. Mieliśmy problemy z dotarciem do autostrady, wiedziałem że dojazd nad rzekę moim samochodem może być niemożliwy. Śnieg był wszędzie, bardzo utrudniając jazdę – nawet na autostradzie. Powiedziałem „Musimy się tam dostać!”. Po godzinie w trasie w końcu dotarliśmy na miejsce. Śnieg padał bardzo mocno. Karpie nie były tak aktywne jak dzień wcześniej. Zrobiło się naprawdę zimno, a woda przy brzegu zaczęła już zamarzać. Libor miał pierwsze branie tego dnia – był to ładny pełnołuski.

Zadanie wykonane – karp w śniegu!IMG_3784

Po dwóch godzinach na moich zestawach jest bardzo mocne branie. Sygnalizator wyje jak może, a po zacięciu mój Twin Tip mocno się wygina. Poprosiłem Libora i kilka zdjęc podczas walki z rybą – było dobrze, do chwili kiedy na jego sygnalizatorze pojawił się konkretny odjazd. Szalona zimowa sytuacja! Wylądowałem swoją rybę – był to kolejny rzeczny pełnołuski o wadze 14 kg.

Fantastycznie!IMG_3798

Nie marzyliśmy o tym żeby mogło być jeszcze lepiej. Kiedy zobaczyłem twarz Libora wiedziałem że coś się dzieje! na macie leżał ogromny gruby karp o wadze 17kg. Nie do wiary!IMG_3786

W dwa styczniowe dni złapaliśmy 12 karpi: 17kg, 2 x 14kg, 12kg, 12.70kg i kilka mniejszych ryb. Używaliśmy kulek Elite Strawberry razem z V-Pops dopalonych flavorem Strawberry, Osmotic Oriental Spice oraz nowej wersji Birdfood Banana Cold Water!IMG_3787

David Fort

Team Imperial Baits Czechy/Słowacja

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polski. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.